Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
Nieznany żołnierz polski

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Teren dzisiejszej gminy Osiecznica znalazł się w 1945 roku na szlaku przemarszu pododdziałów II Armii Wojska Polskiego, zmierzających od 4 do 9 kwietnia wzdłuż trzech marszrut – północnej, środkowej i południowej - nad Nysę Łużycką.
 Nieznany  żołnierz  polski

 Nieznany  żołnierz  polski
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Nieznany  żołnierz  polski
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Nieznany  żołnierz  polski
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Następnie zgrupowane w okolicach Gozdnicy, Ruszowa oraz Kliczkowa polskie siły - zgodnie z rozkazami sowieckiego dowództwa - zluzowały pododdziały rosyjskie w pasie na północy sięgającym powyżej miejscowości Przewóz, zaś na południu ograniczonym zabudowaniami dzisiejszej Bielawy Dolnej.

Z przejętych na wschodnim brzegu rzeki stanowisk w dniach 16 – 17 kwietnia żołnierze II Armii WP - po krwawym sforsowaniu jej koryta - atakowali niemieckie pozycje w ramach Operacji Łużyckiej.

Wkrótce po zakończeniu wojny na te ziemie, przyznane przez zwycięskie mocarstwa Polsce, zaczęli przybywać z różnych stron nasi rodacy. Tak pisał o tamtych dniach pięćdziesiąt lat później Bazyli Mulek, od 8 lutego 1946 roku pierwszy polski wójt ówczesnej gminy Kleszczowa – obecnie Osiecznica :

- „Wiosną 1946 roku poczynają osiedlać się osadnicy wojskowi, repatrianci zza Buga i województw centralnych. Na liście osadników wojskowych zareje¬strowano w tym czasie dwadzieścia osób. Z liczby tej przy życiu pozostało pięć osób. W połowie kwietnia gmina liczy już pięćdziesięciu sześciu Polaków i trzy i pół tysiąca Niemców. Jesteśmy bardzo biedni, nie ma co jeść. Uposaże¬nie nasze było skromne, ale i tego skromnego zarobku nie było gdzie wydać…

- W lipcu 1946 roku przybywają następ¬ne transporty Polaków z Jugosławii, którzy zajmują gospodarstwa rolne we wsiach: Osieczów, Ołobok, Parowa i częściowo w Przejęsławiu. Większość z nich to rolnicy z Bośni: Grabaśnica, Miłować, Nowa Topola ” -

We wspomnieniach tych nie ma, niestety, wzmianki o okolicznościach pojawienia się na opuszczonym cmentarzu w Przejęsławiu, oddalonym około pół kilometra od wschodnich zabudowań wsi, bezimiennego grobu żołnierza polskiego. Ową dużą nekropolię utworzono na zalesionym płaskowyżu, przyległym do stromej skarpy doliny Kwisy. Dzisiaj o prawdziwej roli tego wycinka poświęconej ziemi przypominają rzędy pogruchotanych niemieckich nagrobków, wyzierających spomiędzy samosiejek, ślady barbarzyńskiego działania hien cmentarnych, rozkopujących miejsca pochówków - i samotna mogiła nieznanego żołnierza polskiego.

Od lat opiekowali się nią obywatele Przejęsławia, w tym dzieci szkolne. Grób opatrzono z czasem tekstem piosenki Czerwonych Gitar „Biały Krzyż”. Niedawno instruktorzy harcerscy z hufca imienia Szarych Szeregów w Bolesławcu zamontowali na nim nowy, metalowy krzyż. Szczególną troską otacza mogiłę mieszkanka Przejęsławia – Pani Joanna Stanisławska-Chmal.

Według zasłyszanej przed wielu laty relacji szczątki ciała miały być znalezione już po wojnie w pobliskim lesie, a zidentyfikowano je ponoć na podstawie resztek polskiego munduru. Dlaczego pochowano je na odległej niemieckiej nekropolii, a nie na drugim cmentarzu, istniejącym przy nasypie toru kolejowego, znacznie bliżej centrum Przejęsławia i przekształconym w polskie, katolickie miejsce pochówku – nie wiadomo.

Trzeba pamiętać, iż od 9 do 15 kwietnia 1945 roku w pobliskim Świętoszowie wojenną siedzibę miało Kwatermistrzowskie Stanowisko Dowodzenia II Armii Wojska Polskiego, nieopodal tej miejscowości umieszczono 64 Armijny Skład Materiałów Pędnych i Smarów. Jego ochronę i obsługę stanowiła grupa polskich żołnierzy, nadzorowanych przez sowieckich enkawudzistów.

Czy znalezione w lesie po wojnie resztki ciała mogły być szczątkami jednego z członków polskiej obsady owego armijnego składu MPiS, który tragicznie zakończył życie oddalając się ze swojego posterunku i nie został po śmierci odnaleziony ?

Na mogile był niegdyś podany rok pochówku - 1947. Czy uda się kiedyś wyjaśnić, kim był spoczywający w niej człowiek?


Zdzisław Abramowicz



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Czwartek 21 października 2021
Imieniny
Celiny, Hilarego, Janusza

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości

reklama
Ogłoszenia i oferty nieruchomości