Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Zagłębie miedziowe
Prezes wybrał stolicę

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Spaliły na panewce plany związkowców o wtorkowym spotkaniu z zarządem spółki. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, prezes Herberh Wirth wraz ze współpracownikami gości w tym czasie na konferencji w Warszawie.

Związkowcy czekali na pismo z centrali kombinatu licząc, że do spotkania jednak dojdzie. - Byłem dziś w biurze zarządu. Na razie nie ma jeszcze pisma w tej sprawie – poinformował nas dziś rano Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Sytuacja zmieniła się kilka godzin później. KGHM przedstawił odpowiedź, pod którą nieoczekiwanie podpisała się Cecylia Stankiewicz, dyrektor naczelny ds. pracowniczych.

W podanym terminie zarząd KGHM nie będzie obecny w siedzibie spółki – czytamy w piśmie. - KGHM Polska Miedź S.A. jest w tym roku współgospodarzem i współorganizatorem dorocznego spotkania International Wrought Cooper Council w dniach 9 -11 maja w Warszawie. Przedstawiciele KGHM oraz zarząd i dyrektorzy niektórych oddziałów biorą w tej konferencji także czynny udział merytoryczny.

Dyrektor w piśmie nie szczędzi słów krytyki pod adresem związkowców. - Za niedopuszczalną uważamy powtarzaną przez Państwa z gruntu fałszywą tezę o prowokowaniu przez zarząd KGHM Polska Miedź S.A. chuligańskich zajść pod siedzibą naszej firmy (...). Dzisiaj zdumiewa fakt, z jaką lekkością i niefrasobliwością przechodzą Państwo do porządku dziennego nad wydarzeniami, które przebiegały z Państwa udziałem, a których chuligański charakter nie budzi najmniejszych wątpliwości - pisze dyrektor Stankiewicz.

Szef miedziowej „Solidarności” nie kryje rozgoryczenia treścią pisma. - Jestem zdziwiony, że zarząd potrzebuje aż tyle czasu na udzielenie odpowiedzi – mówi Józef Czyczerski. - Na dodatek ta odpowiedź jest podpisana przez panią dyrektor, a nie przez pana prezesa. To nadal jest dyskusja medialna, żeby przeciągnąć problem w czasie, a nie go rozwiązać – uważa Czyczerski.

Negatywnie odnosi się do oceny ostatnich zajść pod siedzibą kombinatu. - To my wyszliśmy z inicjatywą, aby rozwiązać konflikt, który narasta – twierdzi Czyczerski. - Nie rozumiem tego fragmentu oceny... Wyraźnie widać, że prezes nie jest menadżerem, a jedynie marionetką na usługach polityków - zauważa przewodniczący.


ks



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Wtorek 25 lutego 2020
Imieniny
Almy, Cezarego, Jarosława

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl